SBTi (Science Based Targets initiative) - co cele redukcji emisji Twojego klienta oznaczają dla Ciebie?
Od kilku lat jesteś dostawcą dużej firmy. Współpraca działa, zamówienia przychodzą, audyty przechodzicie bez większych problemów. Pewnego dnia klient publikuje nową strategię klimatyczną. Deklaruje cele środowiskowe, cele dekarbonizacyjne i informuje o przystąpieniu do SBTi.
Możesz przeczytać komunikat, pomyśleć: „świetnie, powodzenia” i wrócić do swoich spraw. W końcu to jego cele. Jego emisje. Jego strategia. Tylko że za jakiś czas ten sam klient może wrócić do Ciebie z pytaniem o emisje związane z produktem, może poprosić o dane dotyczące śladu węglowego albo włączyć wybranych dostawców do działań służących realizacji celów redukcji emisji.
I wtedy najpewniej w Twojej głowie pojawi się całkiem zasadne pytanie: Jakim sposobem cel klimatyczny mojego klienta stał się również moim tematem?
Żeby to zrozumieć, trzeba najpierw rozszyfrować cztery litery, które coraz częściej pojawiają się w strategiach dużych organizacji: SBTi, czyli the Science Based Targets initiative.
Czego dowiesz się z tego artykułu o SBTi?
W dalszej części wyjaśniamy:
czym jest SBTi i jak wspiera firmy w wyznaczaniu celów redukcji emisji gazów,
dlaczego celami klimatycznymi dużych organizacji powinni interesować się również ich dostawcy,
jaką rolę odgrywa w tym Zakres 3,
kiedy może pojawić się możliwość przystąpienia do inicjatywy przez dostawcę,
kiedy klient może oczekiwać danych dotyczących redukcji śladu węglowego organizacji lub produktu,
jak sprawdzić wymagania obecnego lub potencjalnego klienta,
czy przygotowanie się do nich może stać się elementem przewagi konkurencyjnej Twojej firmy.
Inicjatywa SBTi - co to właściwie jest?
SBTi, czyli Science Based Targets initiative, pomaga przedsiębiorstwom wyznaczać cele redukcji emisji gazów cieplarnianych zgodne z aktualną wiedzą naukową. W praktyce oznacza to przejście od ogólnego „chcemy ograniczać nasz wpływ na klimat” do konkretnego określenia, jakie emisje firma chce ograniczyć, o ile i w jakim czasie. Takie podejście pozwala przełożyć ogólne deklaracje na konkretne działania w zakresie redukcji emisji, które wspierają realizację długoterminowych celów dekarbonizacji.
Firma może przedstawić takie cele do walidacji przez SBTi, czyli sprawdzenia, czy spełniają kryteria właściwego standardu. SBTi może więc wspierać przedsiębiorstwa nie tylko w samym określeniu ambicji, ale również w realizacji celów redukcji emisji poprzez wyznaczenie konkretnego kierunku działania. Warto od razu uporządkować jedną rzecz: SBTi nie jest raportem ESG ani certyfikatem podobnym do ISO. Nie jest też powszechnym obowiązkiem prawnym dla przedsiębiorstw.
Dlaczego więc w ogóle miałbyś interesować się SBTi swojego klienta, skoro Twoja firma sama nie planuje wyznaczać takich celów?
Dlaczego dekarbonizacja firmy nie kończy się na granicy jej własnego zakładu?
Załóżmy, że Twój klient chce znacząco zmniejszyć emisje. Może ograniczyć zużycie energii, zmienić jej źródła, zmodernizować zakład, wymienić flotę czy poprawić efektywność energetyczną swoich procesów. Takie działania mogą być częścią szerszej strategii. Ograniczenie emisji związanych z bezpośrednią działalnością firmy jest jednak tylko jednym z jej elementów. Problem w tym, że nie wszystkie emisje związane z jego działalnością powstają w jego fabrykach, biurach czy samochodach. Część pojawia się wcześniej, chociażby podczas produkcji kupowanych materiałów i komponentów czy świadczenia usług, z których korzysta. Inne mogą powstawać później, np. podczas transportu, użytkowania lub zagospodarowania sprzedanych produktów.
To właśnie tutaj pojawia się Zakres 3 (Scope 3), czyli emisje powstające w łańcuchu wartości firmy. Jeśli stanowią one istotną część całego śladu, osiągnięcie celów na rzecz redukcji emisji może wymagać wyjścia poza własną organizację i zaangażowania również dostawców. Jeśli jesteś jednym z nich, sposób, w jaki wytwarzasz produkt lub realizujesz usługę, może mieć znaczenie dla działań klimatycznych Twojego klienta.
Redukcja śladu węglowego a Zakres 3 - jakie emisje dostawcy mają realne znaczenie dla klienta?
To ważne rozróżnienie. Jeżeli produkujesz dla klienta konkretny komponent, nie oznacza to, że cały ślad węglowy Twojego przedsiębiorstwa automatycznie staje się jego Zakresem 3.
Z perspektywy klienta istotne są emisje związane z tym, co znajduje się w jego własnym łańcuchu wartości, np. z kupowanymi od Ciebie produktami czy usługami. To właśnie dlatego wdrażanie praktyk w zakresie redukcji emisji wymaga wiedzy o tym, gdzie i w jaki sposób powstają emisje związane z konkretnym produktem.
W praktyce oznacza to, że pytanie klienta o „emisje” może dotyczyć tylko określonej części działalności dostawcy. Do tego, jakich danych może potrzebować i gdzie pojawia się ślad węglowy organizacji lub produktu, wrócimy za chwilę.
Jak realizacja celów SBTi może wpłynąć na dostawców?
To nie działa tak, że firma wyznacza cele SBTi w poniedziałek, a we wtorek każdy jej dostawca dostaje identyczną ankietę. Duża organizacja może pracować nad emisjami Zakresu 3 na różne sposoby. Może zmieniać to, co kupuje, szukać produktów o niższym śladzie węglowym, pracować z wybranymi dostawcami nad redukcją emisji albo zacząć zbierać od nich dokładniejsze dane. Może również angażować część dostawców w wyznaczanie własnych celów redukcyjnych. Takie podejście pozwala stopniowo przekładać cele dekarbonizacji na konkretne działania podejmowane również poza własną organizacją.
Dlatego najważniejsze jest sprawdzenie, co dokładnie klient zadeklarował i jaką rolę w realizacji jego celów mają odgrywać dostawcy.
To szczególnie istotne teraz, ponieważ sam standard SBTi również się rozwija. W czerwcu 2026 roku SBTi opublikowała Corporate Net-Zero Standard V2.0, który mocniej akcentuje wdrażanie celów oraz działania w łańcuchu wartości. Walidacja celów według nowej wersji ma rozpocząć się w 2027 roku. W praktyce oznacza to, że realizacja celów krótkoterminowych dużej organizacji może wymagać działań również po stronie jej dostawców.
Dla MŚP ważniejszy od technicznych szczegółów kolejnych wersji standardu jest jednak kierunek: duże firmy nie mogą realizować części swoich celów klimatycznych wyłącznie we własnych zakładach. Jeśli istotna część emisji znajduje się w ich łańcuchu wartości, prędzej czy później muszą spojrzeć również na firmy, od których kupują.
Strategia dekarbonizacji w praktyce - przykład Grupy Schwarz, Lidla i Kauflandu
Dobrym przykładem jest Grupa Schwarz, do której należą m.in. Lidl i Kaufland. W styczniu 2026 roku grupa poinformowała o walidacji przez SBTi swojego celu net-zero do 2050 roku oraz długoterminowych celów klimatycznych. To pokazuje, jak globalny biznes może przekładać własne zobowiązania na działania obejmujące również dostawców.
Z perspektywy dostawcy ciekawsze jest jednak coś innego. Grupa prowadzi inicjatywę S3 skierowaną do około 1000 dostawców o największych emisjach związanych z produktami. W ramach programu wspiera ich m.in. w wyznaczaniu własnych celów klimatycznych zgodnych z kryteriami SBTi do końca 2026 roku. W tym przypadku przystąpienie do SBTi staje się więc jednym z elementów współpracy z wybraną grupą dostawców.
I właśnie ten przykład dobrze pokazuje mechanizm. Duża organizacja wyznacza własne cele, analizuje, gdzie znajdują się emisje istotne dla ich realizacji, a następnie sprawdza, jaka ich część znajduje się poza jej własnymi murami. Identyfikuje grupę dostawców mających szczególne znaczenie i zaczyna z nimi współpracować przy realizacji celów dekarbonizacji całego łańcucha.
Czy oznacza to, że każdy dostawca Lidla albo Kauflandu musi mieć SBTi? Nie. I właśnie dlatego tak ważne jest, żeby nie przenosić wymagania dotyczącego określonej grupy dostawców na cały rynek. Pokazuje to natomiast, że strategia dekarbonizacji dużego klienta nie zawsze kończy się na drzwiach jego własnej organizacji.
Przystąpienie do SBTi - czy cele Twojego klienta oznaczają, że też musisz to zrobić?
Nie automatycznie. To prawdopodobnie najważniejsze zdanie w tym artykule: sam fakt, że Twój klient ma cele SBTi, nie oznacza, że Twoja firma również musi je wyznaczyć.
Najpierw trzeba sprawdzić jego konkretne cele i sposób pracy z dostawcami. Może oczekiwać od Ciebie danych dotyczących emisji, informacji związanych z konkretnym produktem albo pytać o działania redukcyjne. Może objąć Twoją firmę programem angażowania dostawców, a w określonych przypadkach oczekiwać od wybranej grupy firm wyznaczenia własnych celów redukcji emisji. W dokumentach możesz spotkać się wtedy z określeniem „set science-based targets”, czyli wyznaczeniem celów opartych na wiedzy naukowej.
Nie oznacza to jednak, że możliwość przystąpienia do inicjatywy automatycznie dotyczy każdego dostawcy. Równie dobrze na tym etapie klient może nie oczekiwać od Twojej firmy niczego.
Dlatego zamiast rozpoczynać projekt pod hasłem: „Nasz klient ma SBTi, więc musimy zrobić SBTi”, zacznij od: „Nasz klient ma SBTi. Sprawdźmy, czy i czego w związku z tym oczekuje od nas”. To niewielka różnica w pytaniu, ale może oznaczać ogromną różnicę w zakresie i czasie pracy. Warto też pamiętać, że koszty operacyjne związane z przygotowaniem firmy do nowych wymagań będą zależały od tego, czego klient rzeczywiście oczekuje.
Przedsiębiorstwo realizuje cele klimatyczne - gdzie w wymaganiach pojawia się ślad węglowy?
Jeżeli duża firma chce ograniczać emisje w swoim łańcuchu wartości, najpierw musi wiedzieć, gdzie te emisje powstają. I właśnie w tym miejscu temat celów klimatycznych zaczyna przekładać się na konkretne pytania kierowane do dostawców.
Jednym z nich może być pytanie o ślad węglowy. Nie oznacza to jednak, że każdy klient będzie potrzebował od Ciebie dokładnie tych samych danych. Jeden może zapytać o emisje związane z działalnością całej firmy, inny o konkretny produkt, a jeszcze inny przesłać własny formularz i poprosić tylko o kilka informacji potrzebnych do jego obliczeń.
Warto tutaj rozróżnić dwie rzeczy:
Ślad węglowy organizacji - dotyczy emisji związanych z działalnością całej firmy w określonych granicach i okresie. Jego obliczenie pozwala zobaczyć, które obszary działalności odpowiadają za największe emisje i może być punktem wyjścia do określenia celów redukcji emisji oraz planowania działań prowadzących do ich osiągnięcia.
PCF - ślad węglowy produktu - Product Carbon Footprint dotyczy konkretnego produktu i emisji związanych z nim w przyjętych granicach obliczeń. Jeżeli klient kupuje od Ciebie jeden konkretny komponent, może interesować go informacja dotycząca właśnie tego produktu. Takie dane mogą być wykorzystywane przez niego m.in. do oceny emisji w łańcuchu dostaw i planowania działań na rzecz klimatu.
Dlatego samo pytanie: „Czy macie policzony ślad węglowy?” jeszcze nie mówi, co właściwie powinieneś przygotować.
Zanim rozpoczniesz obliczenia, ustal, czego dokładnie potrzebuje klient: śladu organizacji czy produktu, za jaki okres, w jakich granicach, według jakiej metodologii i w jakiej formie.
Dopiero wtedy wiadomo, co rzeczywiście trzeba policzyć. Bo klient nie potrzebuje „jakiejś liczby”. Potrzebuje danych, które będzie mógł wykorzystać do konkretnego celu.
Nikt jeszcze o nic Cię nie prosi. Czy mimo to warto mieć co raportować?
Tutaj sytuacja robi się szczególnie ciekawa dla firm, które dopiero chcą wejść do dużego łańcucha dostaw.
Załóżmy, że od dawna chcecie sprzedawać do konkretnej sieci handlowej, międzynarodowego producenta albo dużego klienta zagranicznego. Wiecie już, jaki produkt chcecie zaoferować. Znacie ceny, moce produkcyjne, certyfikaty i logistykę.
Tylko czy wiecie, jak ta firma kwalifikuje swoich dostawców?
Nie musisz czekać na pierwsze zapytanie, żeby zacząć to sprawdzać. Możesz wcześniej zajrzeć do dokumentów dla dostawców, Kodeksu postępowania dla dostawców (Supplier Code of Conduct), polityki zakupowej, strategii klimatycznej, raportu zrównoważonego rozwoju czy informacji dotyczących celów SBTi.
Warto sprawdzić również, czy sektor, w którym działa klient, ma szczególne wymagania, czy firma wskazuje konkretne oczekiwania wobec dostawców o największym wpływie na emisje, komunikuje SBTi targets oraz czy w swoich dokumentach określa cele środowiskowe dotyczące łańcucha dostaw. Takie informacje mogą podpowiedzieć, jakie wymagania pojawią się później w procesie kwalifikacji.
I warto odpowiedzieć sobie na bardzo praktyczne pytanie: gdyby ta firma jutro rozpoczęła z nami proces kwalifikacji, na które jej wymagania potrafilibyśmy odpowiedzieć? To może mieć znaczenie nie tylko z perspektywy ESG. W niektórych procesach zakupowych gotowość do odpowiedzi na wymagania środowiskowe może stać się elementem przewagi konkurencyjnej wobec innych potencjalnych dostawców. Nie chodzi o to, żeby wdrożyć wszystko z obszaru ESG „na zapas”. Chodzi o coś dokładnie odwrotnego.
Chcesz zdobyć firmę X? Sprawdź, czego firma X rzeczywiście może od Ciebie potrzebować.
Chcesz zdobywać większych klientów? Sprawdź swoją gotowość, zanim zapytają o ESG
Przygotowaliśmy praktyczny starter w Excelu dla firm, które mają na swojej liście konkretnego dużego klienta.
Nie jest to kolejny poradnik tłumaczący, czym jest ESG. Wybierasz jedną firmę, z którą naprawdę chciałbyś współpracować, a arkusz prowadzi Cię krok po kroku przez jej wymagania wobec dostawców. Sprawdzasz m.in., jakie cele środowiskowe określiła firma, jakich danych dotyczących emisji może oczekiwać oraz jakie działania na rzecz zrównoważonego rozwoju prowadzi.
Następnie sprawdzasz, które wymagania są faktycznie potwierdzone, oceniasz gotowość swojej firmy, identyfikujesz luki i ustalasz priorytety. Dzięki temu możesz przygotować konkretny plan działania i zdecydować, co rzeczywiście warto zrobić przed rozpoczęciem procesu kwalifikacji. Dla części firm może to oznaczać przygotowanie danych emisyjnych, dla innych sprawdzenie celów redukcji emisji zgodnych z polityką dużego odbiorcy i ocenę, czy przekładają się one na wymagania wobec dostawców. A jeszcze dla innych - uporządkowanie wymaganych dokumentów. Na końcu nie dostaniesz wyniku: „Twoja firma jest gotowa na ESG w 73%”. Bo taki wynik niewiele by Ci powiedział. Dostaniesz coś bardziej użytecznego: listę rzeczy, które warto przygotować, jeśli naprawdę chcesz sprzedawać do tego konkretnego klienta.
Twój klient już ma SBTi? Zacznij od tych pięciu kroków
Jeśli jesteś już dostawcą firmy, która komunikuje cele SBTi, nie musisz od razu uruchamiać nowego projektu ESG. Najpierw sprawdź, jak te deklaracje przekładają się na współpracę właśnie z Twoją firmą.
1. Sprawdź, jakie cele redukcji emisji rzeczywiście ma klient
Nie zatrzymuj się na informacji „mamy SBTi”. Sprawdź, czego dotyczą cele, jakie mają terminy i czy obejmują Zakres 3 oraz działania związane z dostawcami. Zwróć też uwagę, czy firma komunikuje net-zero targets i jak opisuje drogę do ich osiągnięcia.
2. Poszukaj wymagań skierowanych bezpośrednio do dostawców
Strategia klimatyczna pokazuje kierunek firmy. Nie oznacza jeszcze automatycznie, że wszystkie jej elementy dotyczą Ciebie. Sprawdź Kodeks postępowania dla dostawców, politykę zakupową, portal dostawców, dokumentację kwalifikacyjną i komunikację otrzymywaną od klienta. To właśnie tam możesz znaleźć informacje o tym, jakie cele na rzecz redukcji emisji wyznaczył klient oraz jakie ma oczekiwania wobec firm w swoim łańcuchu dostaw.
3. Ustal, czy wymaganie dotyczy właśnie Twojej firmy
Duże organizacje mogą inaczej traktować różne grupy dostawców, np. zależnie od rodzaju kupowanych produktów, znaczenia dostawcy czy udziału w emisjach. Wymagania mogą różnić się w zależności od branży. Sektor, w którym działa firma, może więc mieć znaczenie dla oczekiwań wobec dostawców. Dlatego nie warto automatycznie przenosić wymagań dotyczących jednej grupy dostawców na wszystkie firmy. Jeśli nie jest to jasne, po prostu zapytaj.
4. Dopiero wtedy ustal, czego potrzebujesz
Śladu węglowego organizacji? PCF? Konkretnych danych? Działań redukcyjnych? Własnych celów? A może na razie nie musisz przygotowywać żadnego z tych elementów?
Jeżeli klient oczekuje od dostawców konkretnych działań, sprawdź również, czy dotyczą one redukcji emisji gazów cieplarnianych zgodnie z przyjętymi przez niego zasadami, czy jedynie przekazania danych potrzebnych do jego własnych obliczeń.
5. Zbuduj plan pod konkretne wymaganie
Nie zaczynaj od: „Co jeszcze możemy zrobić w ESG?” Zacznij od: „Co musimy przygotować, żeby odpowiedzieć temu klientowi?” Dopiero na tej podstawie możesz ustalić zakres działań, priorytety, koszty operacyjne i budżet potrzebny do spełnienia konkretnego wymagania.
Problemem na tym etapie często nie jest więc brak danych, lecz to, że są rozproszone między różnymi działami i nikt wcześniej nie zbierał ich w jednym miejscu.
Kto powinien się tym zająć w MŚP?
Kiedy już wiadomo, czego oczekuje klient, pojawia się kolejne praktyczne pytanie: kto właściwie powinien zebrać te informacje i skoordynować działania po stronie dostawcy?
Nie potrzebujesz od razu tworzyć osobnego działu ESG. W wielu firmach temat zaczyna się od jednej osoby koordynującej, np. z jakości, środowiska, finansów, produkcji albo zarządu, która potrafi zebrać odpowiednie osoby wtedy, kiedy potrzebne są konkretne informacje.
To szczególnie ważne, gdy wymagania klienta dotyczą łańcucha wartości i trzeba połączyć informacje pochodzące z kilku obszarów firmy. Zużycie energii może znajdować się w administracji lub finansach, dane o surowcach - w zakupach lub produkcji, transport - w logistyce, informacje o konkretnym produkcie - w technologii, produkcji czy jakości, a umowy i wymagania klienta - w sprzedaży lub dziale handlowym.
Przy bardziej rozbudowanych wymaganiach taka osoba może również koordynować działania dotyczące celów dekarbonizacji oraz przygotowywać informacje potrzebne do realizacji celów SBTi klienta. Nie oznacza to jednak, że musi samodzielnie znać wszystkie standardy, wykonywać obliczenia czy odpowiadać za całą strategię klimatyczną.
Najważniejsze nie jest więc to, żeby znaleźć w organizacji kogoś z napisem „ESG” w nazwie stanowiska. Najważniejsze jest, żeby ktoś był właścicielem tematu i wiedział, kogo zaangażować. I warto zrobić to odpowiednio wcześnie. Jeżeli okaże się, że klient potrzebuje obliczeń, których firma nigdy wcześniej nie wykonywała, albo oczekuje konkretnych praktyk w zakresie redukcji emisji, przygotowanie odpowiednich danych i działań może wymagać więcej niż kilku dni przed terminem odpowiedzi.
SBTi Twojego klienta nie musi być Twoim obowiązkiem. Może jednak stać się Twoim wymaganiem biznesowym
Przez ostatnie lata przedsiębiorcy nauczyli się patrzeć na ESG przede wszystkim przez pytanie: „Czy przepisy każą nam to robić?” To nadal ważne pytanie. Ale jeśli pracujesz z dużymi organizacjami albo chcesz wejść do ich łańcuchów dostaw, warto zadać jeszcze jedno: „Czego będą potrzebowali od nas klienci, z którymi chcemy pracować?”
SBTi - Science Based Targets initiative dobrze pokazuje różnicę między tymi dwoma światami. Firmy wyznaczają cele oparte na nauce, które mają przełożyć ogólne deklaracje klimatyczne na konkretną ścieżkę ograniczania emisji. Po przejściu procesu walidacji przez SBTi mogą mieć zatwierdzone cele, które następnie muszą realizować również tam, gdzie istotne emisje powstają poza ich własną organizacją.
Możesz nie mieć prawnego obowiązku wyznaczania własnych celów SBTi. Możesz nigdy samodzielnie do SBTi nie przystąpić. Ale jeśli Twój kluczowy klient dąży do neutralności klimatycznej i chce redukować emisje w swoim łańcuchu wartości, może potrzebować zaangażowania części swoich dostawców. Być może również Ciebie.
Nie oznacza to, że masz przygotowywać wszystko. Wręcz przeciwnie. Nawet jeśli klient komunikuje cele klimatyczne zgodne z najnowszymi standardami i założeniami SBTi, najpierw sprawdź, co konkretnie oznacza to dla Waszej współpracy. Sprawdź konkretnego klienta. Sprawdź konkretne wymaganie. I dopiero wtedy zdecyduj, czego rzeczywiście potrzebuje Twoja firma.
Najczęstsze pytania o SBTi z perspektywy dostawcy
Czy SBTi jest obowiązkowe?
Nie. SBTi - Science Based Targets to dobrowolna inicjatywa, a samo posiadanie celów SBTi nie jest powszechnym obowiązkiem prawnym przedsiębiorstw. Konkretne oczekiwanie może natomiast pojawić się w relacji biznesowej - np. w polityce zakupowej, programie dostawców, procesie kwalifikacji lub warunkach współpracy z klientem.
Mój klient ma cele SBTi. Czy moja firma też musi je mieć?
Nie automatycznie. Najpierw sprawdź, jakie cele ma klient i czego wymaga od Twojej grupy dostawców. Duża organizacja może mieć zatwierdzone cele i angażować w ich realizację wybranych dostawców, ale nie oznacza to automatycznie, że każdy z nich musi wyznaczyć własne cele oparte na nauce.
Czy Zakres 3 klienta oznacza cały ślad węglowy mojej firmy?
Nie. W Zakresie 3 klienta ujmowane są emisje związane z jego łańcuchem wartości. W przypadku zakupów od dostawcy istotne mogą być np. emisje związane z kupowanymi produktami lub usługami. Nie oznacza to automatycznego przypisania klientowi całego śladu organizacyjnego dostawcy.
Czy klient może poprosić mnie o ślad węglowy produktu?
Tak, może - szczególnie jeśli potrzebuje informacji dotyczących emisji konkretnego produktu. Nie oznacza to jednak, że ślad węglowy produktu (PCF) jest zawsze właściwą odpowiedzią na każde pytanie o „ślad węglowy”. Dane te mogą być wykorzystywane przez klienta również wtedy, gdy realizuje własną strategię prowadzącą do neutralności klimatycznej. Najpierw trzeba jednak ustalić zakres jego zapytania.
Jak sprawdzić wymagania ESG potencjalnego klienta?
Zacznij od jego dokumentów dla dostawców: kodeksu postępowania dla dostawców, polityki zakupowej, kryteriów kwalifikacji, raportu zrównoważonego rozwoju, strategii klimatycznej i informacji o SBTi. Sprawdź, czy firma komunikuje cele klimatyczne zgodne z najnowszymi standardami oraz czy wskazuje konkretne oczekiwania wobec dostawców. Jeżeli nie wynika z nich jasno, czego firma wymaga od Twojej kategorii dostawców, warto potwierdzić to bezpośrednio z działem zakupów lub osobą prowadzącą współpracę.
Twój klient ma cele SBTi i nie wiesz, co przygotować?
Samo SBTi Twojego klienta nie mówi jeszcze, czego potrzebuje od Twojej firmy. Być może będzie to ślad węglowy organizacji, być może PCF konkretnego produktu, konkretne dane emisyjne albo działania związane z redukcją emisji. A być może na tym etapie nie będzie potrzebował od Ciebie żadnego z tych elementów.
Dlatego w dESG nie zaczynamy od założenia, że trzeba przygotować wszystko. Zaczynamy od konkretnej potrzeby biznesowej.
W dESG pomagamy ustalić, czego rzeczywiście oczekuje klient, określić właściwy zakres i przygotować metodykę obliczeń, policzyć ślad węglowy organizacji lub produktu oraz przygotować dane odpowiadające konkretnej potrzebie biznesowej. Jeśli więc dostałeś już pytanie o emisje, ślad węglowy, SBTi albo inne informacje ESG i nie wiesz, co dokładnie powinieneś przygotować - możemy zacząć właśnie od tego pytania.
Omówimy, o co dokładnie pyta Cię klient lub bank, i pokażemy platformę dESG na przykładzie. Po spotkaniu wiesz, co odpowiedzieć i ile to potrwa. Ofertę dostajesz na jednej stronie.